Słodkie srebniaki
Menu
Nie nęcą obficie
do kaszy dodaje się - już po ugotowaniu, a przed wyrobieniem karmelu, albo jednego i drugiego. Można dodać olejek arakowego, rumowego, mam nawet znajomego, który do zanęty i do barwionej na żółto kaszy przynętowej dodaje kieliszeczek wiśnióweczki - ale koniecznie tej na pestkach. Byle słodko i pachnąco. Nie podaję w tym krótkim tekściku receptur, bowiem wymyślenie (wyczynowcy nazywają to skonstruowaniem) własnej zanęty i przynęty jest prawdziwą frajdą. Uroku temu wymyślaniu dodaje potem fakt, że ma się tę jedną, niepowtarzalną i nikomu nie zdradza się tajemnicy. Specjaliści od dużych karasi nie nęcą obficie. Kilkanaście kulek wielkości kurzego jajka, niezbyt sklejonych, tak aby rozbijały sie o powierzchnię wody i do dna docierały w postaci rozdrobnionej. Wieczorem łowi się przede wszystkim na płuciznach, nie ma więc obawy że lekki prąd kanałowy rozwlecze zanętę. Jeśli karasie zbawi się do brzegu, to będą brać do pierwszego nocnego ochłodzenia, a więc do godziny 22 - 23.